Paiste PST X 2018

    Data dodania:

    Oficjalna prezentacja nowych modeli na styczniowych targach NAMM zawierała dodatki do serii PST X.

    Talerze Paiste PST x

    Wprowadzona w 2015 roku pod hasłem „Nielimitowany hałas dla budżetu z limitem”, zawierała niemal same efekty i specjalistyczne talerze. Oprócz typowych, bardziej tandetnych propozycji, pojawiły się modele zawierające dedykowane talerze do Cajona.

    Budowa

    Blachy PST X zawierają mniej używane stopy metali, takie jak aluminium, mosiądz czy bardziej konwencjonalny brąz.

    Zgodnie z założeniem niedrogiego produktu, blachy PST X są produkowane w Szwajcarii metodą, którą Paiste określa mianem technologii hybrydowej. Czyli połączenia nowoczesnych, bardzo innowacyjnych metod oraz tradycyjnego ręcznego kunsztu.

    Z wyjątkiem jednego modelu, nazywanego Cajon Hats, wszystkie pozostałe elementy zawierają dziury. Spora część z tych dziur jest w różnych rozmiarach i wariantach. Dwa zupełnie nowe Splash Stacks o średnicach 10”/8” oraz 12”/10”, dołączają do jedynego dostępnego stacka PST X, Flanger Stack. Splash Stacks w porównaniu do Flangera są montowane bardziej w stylu hi-hatów, gdzie tylko krawędzie mają ze sobą styczność. Choć w rzeczywistości to krawędź dolnej blachy dotyka dzioba górnej blachy ze względu na różnicę rozmiarów.

    Większa blacha jest wykonana z mosiądzu, a mniejsza dolna wykonana jest z brązu. Otwory są rozmieszczone wokół środkowej części górnego talerza. W przeciwieństwie do brązowego brata, który pozbawiony jest perforacji. Dwa nowe modele zostały zaprojektowane z myślą o towarzyszeniu cajonowi, a są nimi para 12” hatów i 16” crashów.

    Popularność cajonów wzrasta w bardzo szybkim tempie wśród grających akustycznie (unplugged) jak i artystów muzyków ulicznych. Paiste wprowadziło do swojej oferty talerze specjalnie przystosowane do cajona, w ramach serii PST 8. Nowe modele z serii PST X zapewniają poprawioną reakcję oraz szerszy zakres dynamiki. Obydwa modele wykonane z brązu oraz posiadają szczotkowane wykończenie.

    20” Swiss Medium crash dołącza do stabilnego już na rynku 18” modelu, który także wykonany jest z brązu. Nazwa jego, czyli Swiss to nawiązanie do miejsca produkcji talerza, jak i szwajcarskiego słynnego na cały świat sera Emmentaler. Dziury to z pewnością cecha wyróżniająca, która nadaje wyjątkowego brzmienia. Szczotkowane wykończenie nadaje nieco zwodniczej atmosfery wyrafinowania.

    Wszystkie ręce na pokład

    Podczas ustawiania Splash Stacków będziesz potrzebował stojaka na talerze ze sporym gwintowanym wierzchołkiem i filcami, które poruszają się po smukłej stronie ze względu na przerwę pomiędzy dwoma komponentami, pomimo odwróconego dzwonu dolnego talerza.

    Gdzieś pomiędzy przydławionym splashem a przetworzonym dźwiękiem hi-hata - choć z własnym indywidualnym akcentem - nagradzają każdy rodzaj przyklejania się do siebie, zaczynając od pojedynczych lub wielu akcentów, aż po patterny i uderzenia. Każde mocne dociśnięcie przydławia i ostatecznie dusi dźwięk.

    Każde poluzowanie jest bardzo przyjemne zaraz po buzzie, który utrzymuje się przez parę nanosekund aż do głównego dźwięku, ale ten rodzaj blach jest stworzony dla tych szybkich whiplashowych odpowiedzi. Wybór swojego ulubionego jest trudny, ponieważ każde z pary współgra naprawdę świetnie.

    Haty do cajona ze swoimi 12” są odpowiednie szybki i posiadają jasne brzmienie, górna część jest gładka co daje im przyjemny dźwięk. Zostały zaprojektowane w celach akustycznych i dynamicznie dopasowują się do ich przeznaczenia, prezentują się dobrze bez bycia nadmiernie asertywnymi hatami. Poluźnienie pedału sprawia, że ich reakcja zaczyna się delikatnie rozmywać.

    W świecie talerzy jest on samcem alfa, który jest agresywny i dominuje w każdej sytuacji.

    Akompaniujący 16” cajonowy crash, na którym można grać zarówno pałeczkami jak i rękami. Rozświetlony bardzo jasno, bardzo szybko zanika po uderzeniu oraz daje czysty, lecz topowy pałeczkowy dźwięk w trakcie gry. Wzór otworów rozłożony jest wokół dzwonka co powoduje delikatne odczucie słabej jakości. Subtelny talerz, ale niesamowicie wszechstronny co mocno zaskakuje. Zmieniając na większy 20” Swiss Medium ciężko będzie Ci znaleźć jakieś ogromne różnice zrzucające z krzesła.

    Połączenie tonalnych atrybutów Chin oraz charakterystyk grania bardzo głośno, co traci w swoich manierach, nadrabia w swojej czystej postaci. Zagrany niepewnie niemal groźnie syczy.

    W świecie beta-talerzy jest to samiec alfa, który jest agresywny i dominuje gdziekolwiek się znajdzie. Należą one do grupy tych niepodważalnie głośnych, do jego wydajności nie przyczynia się tylko głośność, ale także do częstotliwości, które te talerze wytwarzają w trakcie gry. Brutalne zderzenie z dźwiękiem tych blach w trakcie głośnej gry bez odpowiednich wyciszających nauszników to gwarantowana i bardzo szybka droga do szumu lub brzęczenia w uszach.

    Nasz werdykt

    Różnorodność i tekstury tych nowych modeli sprawiają, że nie są one przeznaczone tylko do jednego typu użytkownika. Są w stanie wytworzyć inspirujące dodatki do wielu ustawień czy różnorakich typów muzyki. Korzystają one jednocześnie z legendarnej konsekwencji Paiste.

    Plusy

    • Bardzo duży wybór talerzy

    Minusy

    • Na początku, za pierwszym razem możesz nie polubić, ale jesteś w stanie polubić po paru kolejnych podejściach.